Dobry Wieczór!
Kochani w pierwszej kolejności chciałabym serdecznie podziękować Wam za akcje w niedzielę :) Było super, czadowo!! Spisaliście się na medal. Nie spodziewałam się tak licznego przybycia, fajnie było Was zobaczyć, miło było się spotkać. Naprawdę Dziękuję z całego serca ❤️ Jesteście wspaniali!
Dobrze jest mieć świadomość, że można liczyć na tak fajnych ludzi.
Moje samopoczucie ostatnio w miarę, nie mogę narzekać. Weekend był troszkę słabszy bo i była senność, wiecznie ogarniające zimno - ale przy wadze 49kg ma prawo być zimno :( Chcę przytyć, ale to nie takie proste, jem i jem i co i nic... No i ból w klatce piersiowej, ale to podobno jakieś nerwobóle, które będą się pojawiały i znikały, muszę się z tym pogodzić i tyle.
Co do tytułu postu ... koty :):):) teściowa mówi "szyj dziecko koty", tak więc koty się uszyły i miauczą w poszukiwaniu nowego domu :) Różowy i szary już znalazły, ale będą się szyły kolejne. Co prawda powinnam się brać za tulipany bo mam zamówienie na ponad 200 sztuk i tak sobie myślę, jak ogarnę temat to chyba na te kwiaty już nigdy nie spojrzę, ale co tam same się nie uszyją...
Teraz podpowiedzcie proszę - mam koleżankę kociarę, która również zainspirowała mnie do szycia tych miaukotków i chciałabym sprawić jej niespodziankę. Otóż, czy taką osobę zadowolą: poduszki, kotek i kubeczek??? czy choć na chwilę uśmiech zagości na jej twarzy?
a teraz kocurki:
Życzę Wam spokojnej nocki i zmykam na końcówkę Diagnozy :)








Boskie te kotki, a króliczka też by dało radę uszyć?
OdpowiedzUsuńSwietne kociaki <3
OdpowiedzUsuń