wtorek, 10 kwietnia 2018

sezon na koty uważam za rozpoczęty :)

Dobry Wieczór!

Kochani w pierwszej kolejności chciałabym serdecznie podziękować Wam za akcje w niedzielę :) Było super,  czadowo!! Spisaliście się na medal. Nie spodziewałam się tak licznego przybycia, fajnie było Was zobaczyć, miło było się spotkać. Naprawdę Dziękuję z całego serca ❤️ Jesteście wspaniali!
Dobrze jest mieć świadomość, że można liczyć na tak fajnych ludzi.

Moje samopoczucie ostatnio w miarę, nie mogę narzekać. Weekend był troszkę słabszy bo i była senność, wiecznie ogarniające zimno - ale przy wadze 49kg ma prawo być zimno :( Chcę przytyć, ale to nie takie proste, jem i jem i co i nic... No i ból w klatce piersiowej, ale to podobno jakieś nerwobóle, które będą się pojawiały i znikały, muszę się z tym pogodzić i tyle.

Co do tytułu postu ... koty :):):) teściowa mówi "szyj dziecko koty", tak więc koty się uszyły i miauczą w poszukiwaniu nowego domu :) Różowy i szary już znalazły, ale będą się szyły kolejne. Co prawda powinnam się brać za tulipany bo mam zamówienie na ponad 200 sztuk i tak sobie myślę, jak ogarnę temat to chyba na te kwiaty już nigdy nie spojrzę, ale co tam same się nie uszyją...

Teraz podpowiedzcie proszę - mam koleżankę kociarę, która również zainspirowała mnie do szycia tych miaukotków i chciałabym sprawić jej  niespodziankę. Otóż, czy taką osobę zadowolą: poduszki, kotek i kubeczek??? czy choć na chwilę uśmiech zagości na jej twarzy?


a teraz kocurki:






Życzę Wam spokojnej  nocki i zmykam na końcówkę Diagnozy :)

2 komentarze: