Znowu nie ogarniam... szczerze... są dni, że nie chce mi się pisać, bo nie chcę Was zadręczać swoimi smutkami, swoim bólem i zmartwieniami.
Jak tam Wasza majóweczka??? moja mogłaby być cudowna gdyby nie pewien szczegół: otóż przez 38 lat ząb mnie nie bolał, tak teraz miałam za swoje... dokuczał 24 na dobę, nie nadążałam z braniem leków przeciwbólowych, które po jakimś czasie stawały się coraz mniej skuteczne.
Doszło do tego, że musiałam szukać dentysty na wyjeździe... przed wyjazdem w poniedziałek też byłam, ale zapisali mi tylko antybiotyk doustnie i tyle... w Chojnicach Pani rozwierciła, założyła lekarstwo i kazała dzielnie wytrzymać do piątku, kiedy to miałam zaplanowaną wizytę u siebie. Niestety... nie byłam dzielna, marudziłam, zrzędziłam i żarłam na potęgę tabletki. Po powrocie z majówki, udało mi się dostać do dentysty, który to rozwiercił zęba i wyjął wszystko to, co zostało napakowane w Chojnicach... celem tego, by ząb mógł swobodnie oddychać, by wytępić bakterie, które pod założoną pierzynką, mnożyły się na potęgę. Jutro ząb będzie wyrwany.
Swoją drogą chciałabym przestrzec przed Centrum Stomatologicznym Neodental przy ul. Filtrowej. Jeżeli ktoś by chciał poznać konkrety to zapraszam, chętnie opowiem, jak mnie sympatycznie potraktowali.
Chciałabym Wam serdecznie polecić Zajazd Fojutowo, gdzie miałam przyjemność spędzić majówkę. To cudowne miejsce dla rodzin z dziećmi, pyszne jedzonko, wspaniałe klimaty, okolica, przepięknie. Na pewno jeszcze tam wrócę, by móc w pełni cieszyć się wypoczynkiem, bez bólu zęba :(
Dziś miałam mieć chemię... jednak po wizycie lekarskiej usłyszałam to, czego usłyszeć nie chciałam - przykro mi... Pani Karolino... chemia na Panią nie działa :(:(:(:(:(:(
Poryczałam się, bo jak miałam zareagować... następnym odruchem był zakup wielkiego kawałka ciasta, ale to już przemilczę :) - na otarcie łez!!
Zaproponowali mi chemię w tabletkach, ale co i jak, wszystkie szczegóły będę znała dopiero w czwartek. W poniedziałek mam badanie kontrolne, podsumowujące to, co osiągnęła bądź też czego nie osiągnęła dotychczas przyjmowana chemia...
A tak bardzo chciałabym móc się cieszyć życiem, że wreszcie się udało, że wreszcie znalazło się coś, co pokona tego pieprzonego robaka :(
Nie ma dnia żeby mnie coś nie bolało, jak nie jelitówka, to ząb, jak nie ząb to zanik mięśni, jak nie zanik mięśni to niemoc ogólna... ogarnia mnie bezsens życia... wiem, nie powinnam tak mówić, ale szczerze - czasem to już nie daję rady z tym wszystkim.
Postarajcie się mnie zrozumieć, z jednej strony nie chciałabym nikogo zamęczać swoimi problemami zdrowotnymi, z drugiej o niczym innym przez ostatnie miesiące nie gadam, tylko, że tu boli, tam boli, żygać się chce!
Pozdrawiam Was cieplutko! i wierzę, że będzie dobrze. Buziaki

Trzeba wierzyć i mieć nadzieję, że w końcu się uda. Nie poddawaj się. Pozdrawiam i wysyłam do Ciebie dużo pozytywnej energii
OdpowiedzUsuńWyrywałam na filtrowej 8 bo też żyć mi nie dawała. Wyszłam bez zęba i 300 zł. To chyba klinika dla bogaczy.
OdpowiedzUsuń